Dzień Skupienia DK

Tradycyjnie u początku roku formacyjnego wspólnota Domowego Kościoła Archidiecezji Poznańskiej spotkała się na Dniach Skupienia w parafii pw. św. Jana Bosko.

Nasze coroczne skupienie ma na celu wzmocnienie naszego ducha na kolejny rok pracy. Zdajemy sobie sprawę, że bez zakorzenienia w modlitwie i słowie Bożym nasze wysiłki, by kroczyć drogą ucznia Chrystusa, na nic się nie zdadzą. W owocnym przeżyciu tych dni, w szczególności w gorliwym słuchaniu Pana w Kościele, pomagał nam ksiądz Krzysztof Gbur, kapłan diecezji opolskiej, który w tym roku posługiwał jako moderator Oazy Rodzin I stopnia w Kacwinie.

DK_Kalisz

Pielgrzymka DK do Kalisza 28.05.2011

Kochani !

Chcieliśmy pokrótce podzielić się z Wami naszymi refleksjami z  XIV Pielgrzymki Domowego Kościoła do Kalisza.

Jak widać już w nazwie, za rok będzie okrągła rocznica, bo XV i zostaliśmy poproszeni o szczególne zaproszenie naszych wszystkich przyjaciół z DK na tą pielgrzymkę za rok do Kalisza :)

My już teraz jesteśmy chętni, gdyż pomimo wielu obaw, że jedziemy sami (tzn. tylko naszą rodziną), być może nikogo nie będziemy znać, dzieci małe mogą nie wytrzymać uroczystej Mszy Św. w tłumie ludzi, okazało się, że martwiliśmy się niepotrzebnie, gdyż Pan Bóg jak zwykle w DK, o wszystko zadbał rękami naszych współbraci :)

Zwycięstwo Życia nad śmiercią

Zwycięstwo Życia nad śmiercią

W dniach 21-24 kwietnia 2011 r. uczestniczyliśmy w Triduum Paschalnym, zorganizowanym przez Domowy Kościół archidiecezji poznańskiej w Sikorzu koło Płocka. Cieszymy się, że jako rodzina mogliśmy przeżyć te wyjątkowe święta blisko Jezusa. Razem z nami przyjechały córki: Zosia (7 lat) i Agnieszka (2 lata), które bawiły się pod okiem doświadczonych opiekunów. Dla nas był to czas odpoczynku w Panu Jezusie. Bardzo ważna była w tych dniach indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu.

Triduum Paschalne

TRIDUUM PASCHALNE

To były nasze najpiękniejsze święta…

Decyzja o wyjeździe na Triduum Paschalne do Sikorza zapadła bardzo szybko. Dostaliśmy e- maila z informacją i już po pół godzinie zdecydowaliśmy się na wyjazd.

Byliśmy pewni, że chcemy dobrze spędzić czas Wielkiej Nocy, prawdziwie przeżyć tajemnice naszego zbawienia. Mieliśmy w sobie ogromną tęsknotę za przeżyciem tego czasu we dwoje, jednocześnie mając dzieci przy sobie. Odkąd pojawiła się dwójka naszych dzieci, udawało nam się zazwyczaj połowicznie być na Triduum, mając w pamięci, jakie było to dla nas ważne i głębokie, kiedy pełne trzy dni mogliśmy wspólnie przeżywać u oo. Dominikanów we Wrocławiu w skupieniu, modlitwie, chłonąc piękno liturgii.

Świętość w codzienności

„ŚWIĘTOŚĆ W CODZIENNOŚCI” – dni skupienia dla Domowego Kościoła W dniach 9-10 kwietnia wspólnota Domowego Kościoła z rejonu Naramowice i Umultowo zjechała się na dni skupienia do Rościnna. 26 par małżeńskich, a także ksiądz Marek Jarząbek i ksiądz Leszek Rygiewicz, z zainteresowaniem i radością powitali zaproszonego w tym roku Pana Zbigniewa Nosowskiego. Redaktor naczelny miesięcznika „WIĘŹ” oraz autor licznych książek (m.in. „Parami do nieba”) hasłem przewodnim swoich wszystkich wystąpień uczynił…

Oazowy Bal Karnawałowy

Oazowy Bal Karnawałowy

 

O pierwszym oazowym balu karnawałowym dowiedzieliśmy się w Sylwestra. Rozgrzani już do czerwoności świetną zabawą na oazowym balu Sylwestrowym w pałacyku w Rościnnie nie zastanawialiśmy się długo i od razu zapisaliśmy się. Najbardziej ciekawi byliśmy profesjonalnych wodzirejów, bo to była dla nas nowość. Impreza zaczęła się dość nietypowo – od sobotniej mszy w Kościele na Starołęce. Fakt, że na zwykłej mszy parafialnej pojawiło się spore grono elegancko ubranych mężczyzn i pięknych kobiet w balowych sukniach, wprawił w zadziwienie niektórych parafian. Na szczęście, na sam koniec mszy ksiądz rozwiązał zagadkę witając licznie zgromadzone małżeństwa.

Adwentowy Dzień Wspólnoty

Cóż powiemy? Czy Oaza w Poznaniu wymiera? Żadną miarą! Cóż więc powiemy? Czy jesteśmy słabi, bez siły przebicia, z twarzą ponuraków? Żadną miarą! Cóż zatem powiemy? Czy czasy świetności naszego Ruchu dawno minęły i teraz przyszła inna era? Żadną miarą!
Mamy Ducha Bożego! Mamy zapał, świeżość i entuzjazm, a przede wszystkim mamy Bożą radość! I szeroki uśmiech na rumianym licu mimo okropnych warunków atmosferycznych! Bo i Pan Jezus miał czasami „banana od ucha do ucha”! A może często?

Dzień skupienia rejonu Jeżyce – Kiekrz

Dnia 11 listopada 2010 roku w Domu Rekolekcyjnym Św. Józefa Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej w Morasku odbył się Dzień Skupienia rejonu Jeżyce-Kiekrz. Wspólnotowe spotkanie miało na celu otworzyć serca przybyłych na Słowo Boże i opierało się na tegorocznym temacie: „Słuchać Pana”. Do tego właśnie hasła nawiązywała głoszona przez Ks. Piotra Mańczaka – moderatora rejonowego, nauka w czasie jutrzni i konferencji. Rozmowa ewangeliczna w grupach była okazją…

Jesienny Dzień Wspólnoty w rejonie Spławie-Starołęka

23 października br., w domu zakonnym sióstr Urszulanek w Pokrzywnie, odbył się Rejonowy Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie rejonu Spławie-Starołęka. Dotrzeć na miejsce udało się, zarówno rodzinom Domowego Kościoła, jak i młodzieży. Swoją obecnością uradowali nas także ks. proboszcz Maciej Jankowiak z parafii św. Andrzeja Ap., ks. diakon Wojtek Wasiak, opiekun młodzieży oraz Magda Roszak, czynna działaczka Diakonii Misyjnej. Następnie para diecezjalna, Ela i Waldek Majkowie, przybliżyli nam temat roku („Słuchać…

Pan Bóg mówi przez słowa i wydarzenia

Pan Bóg każdego dnia poprzez teksty liturgii słowa i liturgii godzin daje nam najlepsze słowo na daną chwilę, sytuację, wydarzenie. Tak też było w czasie Dni Skupienia, które jak co roku przeżywaliśmy w kościele pw. Świętego Jana Bosko na poznańskich Winogradach. Doświadczyliśmy żywego działania Jego słowa w naszym życiu.

Relacja z Dnia Wspólnoty

Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:””; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:”Times New Roman”; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;} Tegoroczny Dzień Wspólnoty odbył się 5. września. Tym razem spotkaliśmy się w kościele p.w. Zmartwychwstania Pańskiego na Wildzie. Zaczęliśmy jak zwykle od zawiązania wspólnoty, którego głównym elementem była modlitwa o jedność wszystkich zgromadzonych. Potem nastąpiło przedstawienie oaz organizowanych w…

Moja Babcia

Moja babcia chorowała już od dłuższego czasu – przeszło 30 lat cierpiała na stwardnienie rozsiane, od kilkunastu lat nie chodziła, miewała kłopoty z wrzodami i nie najmocniejsze już serce.

Życie też jej nie rozpieszczało – w ciągu niecałych trzech lat straciła w wypadkach samochodowych męża i córkę (ciocia była wtedy w ósmym miesiącu ciąży – razem z nią zginął mój nienarodzony kuzyn). Ale babcia z całą pewnością nie przypominała zgorzkniałej, schorowanej staruszki. Była bardzo samodzielna i nie pozwalała robić przy sobie niczego, co była w stanie zrobić sama. Samodzielnie się ubierała i robiła łóżko, dbała o higienę i wygląd (codziennie czesała się przed lusterkiem i malowała brwi kredką), w odległości kilkudziesięciu centymetrów od łóżka umieściła wszystkie niezbędne jej do codziennego funkcjonowania przedmioty: nie tylko lekarstwa czy ubrania, ale także radia ustawione na jej ulubione programy, pilot od telewizora, włącznik od światła, telefon, słuchawkę od domofonu, interesujące ją książki, czy gazety z krzyżówkami i pewnie jeszcze wiele, wiele innych, których nie sposób wymienić. W rodzinie śmialiśmy się, że babcia jest „niezniszczalna”, ciągle snuła plany na kilka lat do przodu. Mówiła, że „musi żyć”, bo trzeba wymienić zlewozmywak, wyremontować łazienkę, bo planuje prezent dla kogoś z rodziny z okazji jakiegoś znaczniejszego wydarzenia (mi z okazji zakończenia studiów sprezentowała niezapomnianą wycieczkę do Turcji śladami świętego Pawła; planowała już też „coś grubszego” z okazji przyszłej okrągłej rocznicy ślubu moich rodziców). Była radosna i wszyscy, którzy ją odwiedzali, byli zaskoczeni jej pogodą ducha i olbrzymim poczuciem humoru. Pamiętała o drobiazgach dla sąsiadek, z którymi się przyjaźniła, z okazji świąt czy imienin, nie zapominała także o księżach, którzy przychodzili do niej w ramach odwiedzin u chorych. Ostatniego z nich, księdza Artura, traktowała wręcz po królewsku- żadna wizyta nie mogła obyć się bez kawy (rozpuszczalnej z mlekiem, bo tę ksiądz lubi najbardziej) i „obowiązkowych” lodów (bakaliowych – największej babci „słabości”, słynnej w całej naszej rodzinie).

Dar wspólnoty

Ala, Gosia, Kasia, Gosia, Jola, Leszek, Andrzej, Paweł, Jarek, Krzysztof i pociechy: Boguś, Marta, Zosia, Wojtek, Zosia, Marysia i Mateusz to nasza mała wspólnota. Trochę historiiWszystko zaczęło się dziesięć lat temu, tak właściwie to na ślubie Kasi i Pawła. Gdy będą już mężem i żoną to powstanie nowy krąg w naszej parafii. Trzy małżeństwa to już dobry początek, żeby tworzyć nowy krąg: Nowożeńcy, my oraz Gosia i Andrzej. Potem nagle…

Bóg działał cierpliwie

Mój kontakt z Ruchem Światło-Życie rozpoczął się w 1974 roku, kiedy to wraz z całą rodziną byłam w Krościenku na oazie rodzin. Wiele spraw było tam dla mnie całkiem nowych, ale jakże pociągających. Liturgia godzin, dzielenie się Ewangelią, doświadczenie wspólnoty, udział w odnowionej liturgii Mszy św., bardziej świadome jej przeżywanie. Do tego doszły homilie Ojca Franciszka Blachnickiego, droga krzyżowa w terenie, konferencje, oraz wiele innych elementów, które tworzyły niezapomniany klimat.…