Informacja

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to) czytaj wiecej...

Forum oazy poznańskiej

Forum dla wszystkich, którzy czują się związani z Ruchem Światło-Życie archidiecezji poznańskiej.

Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-03-13 14:30:26

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Agresja u młodych ludzi

Do stworzenia tego wątku zachęciło mnie dzisiejsze wydarzenie, którego byłam świadkiem.
Siedząc na przystanku i czekając na autobus spostrzegłam jak kumpel z klasy zaczyna bić się ze "swoim kolegą".
Z tego co wiem to poszło tylko o to, że ten drugi w niemiły sposób wyraził się o jego dziewczynie.
Poszło ostro. Nie wiem czy ktoś wezwał policję czy akurat przejeżdżali ale obojga zgarnęli.
I tak się zastanawiam skąd w młodych ludziach tyle agresji? Czy nakopanie komuś sprawia taką frajdę?
Dlaczego w ten sposób rozwiązują problemy? A może to tylko chęć zademonstrowania jakieś wyższości, buntu?
Uhm... przykra sprawa.

Jeśli na agresję patrzeć z psychologicznego punktu widzenia to jest to nic innego jak chęć ukrycia swojej wrażliwości. Są to ludzie wrażliwi, którzy boją się zranienia dlatego maskują się w ten sposób. Ale to ich nie usprawiedliwia.
Jak reagujecie gdy widzicie bijących sie młodych ludzi? Przechodzicie obojętnie? A może reagujecie?


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#2 2008-03-14 18:41:05

Pablo
Moderator
Miasto: Poznań
Parafia: Bożego Ciała
Rekolekcje: Animator
Posty: 1071

Re: Agresja u młodych ludzi

Nakopanie komuś może być frajdą. Ale może nie od tego powinienem zacząć. Myślę, że agresja to przede wszystkim brak myślenia. Uzwierzęcenie. Ktoś mnie zaczepi, więc naturalnym odruchem jest agresja. Tylko, że człowiek ma rozum i powinien nad sobą panować. Co byłoby gdyby nasi rodzice zirytowali się naszym płaczem, kiedy byliśmy mali?? No a do tego jesteśmy Chrystusowi, więc powinniśmy patrzeć na wszystkich z miłością.

Offline

 

#3 2008-03-14 20:45:31

Amelia
Miasto: Poznań
Parafia: św. Wawrzyńca
Rekolekcje: Animator
Posty: 267

Re: Agresja u młodych ludzi

Agresja? Ma różne podłoże. Przykład wynoszony z domu... Ilu młodych ludzi dzisiaj ma rodziców, którzy są rozwiedzeni lub maja problemy alkoholowe, nie mówiąc już o innych? Przykre..ale prawdziwe. Ja w swojej klasie z liceum miałam kolegów, których połowa rodziców była rozwiedziona..lub z różnymi innymi przejściami. Widziałam to w ich zachowaniu. Oczywiście, wszystkiego nie można sprowadzać do sytuacji w domu, ale prawdą jest, że z domu wynosi się wiele...
Agresja to też płaszcz, którym przykrywa się wrażliwość, jak już to wyżej zostało ujęte...
Mam jeszcze wiele innych teorii, ale na tym pozostanę.
Zdarza mi się widzieć sceny, w których młodzi się biją. Mieszkam na Jeżycach, a to nie jest bezpieczna dzielnica. Czy reaguję? Szczerze? Nie. Co mogę zrobić? Jeśli bym się wmieszała, to podejrzewam, że dostałabym po zębach, a tego wolę uniknąć. Wezwanie policji? Mieszkam na przeciwko komisariatu...
Tyle...


"Życie jest darem, nie zmarnuj go.
Życie jest chwilą, wykorzystaj ją,
By czynić dobro zostałeś stworzony
Oddać Bogu chwałę i bić pokłony"

Offline

 

#4 2008-03-14 22:11:08

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Moja ciocia kiedyś zareagowała. Podjechała na pprzystanek, wysiadła i zaczęła coś mówić do napastników. Było ich 3 ofiara 1. Jak zaczęli podchodzić w jej stronę, wsiadła w samochód i pojechała. Ale i tak podziwiam ją za odwagę.
Nie wiem czy postąpiłabym tak samo, a wiem, ze powinnam....


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#5 2008-03-15 16:48:42

Zuzik
Parafia:
Rekolekcje: ONŻ II°
Posty: 805

Re: Agresja u młodych ludzi

Bronienie to nie jest rzecz prosta. Calkiem niedawno próbowałam obronić kolegę. Dostałam od jednego chłopaka z buta w twarz. big_smile Rozmach miał niezły, przyznam. big_smile
Teraz się z tego śmieję, ale przedtem... Bolało nieźle. hmm
Agresja u młodych ludzi jest wynikiem braku autorytetów.


Dobijam 1000 i przestaję pisać głupoty. usmiech

Offline

 

#6 2008-03-16 09:45:03

Monika
Moderator
Miasto: Poznań
Parafia: pw. Bożego Ciała
Rekolekcje: Animator
Posty: 557

Re: Agresja u młodych ludzi

Amelia napisał/a:

Wezwanie policji? Mieszkam na przeciwko komisariatu...

Chcesz powiedzieć, że widujesz bijatyki na przeciwko komisariatu i nikt nie reaguje?
Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się, jak bym zareagowała... i podejrzewam się o mega tchórzostwo, niestety. Ale mam nadzieję, że przynajmniej zawiadomiłabym policję. Pozytywne jest to, że tyle osób jednak jakoś reaguje. Moja mama pracuje jako katechetka w szkole i często (niewiele myśląc) potrafiła wskakiwać między tłukących się chłopaków. Podziwiam ją za to. Ona co prawda ma tam mega autorytet i to samo w sobie zupełnie zmienia sytuację, ale i tak zdarzało jej się lekko oberwać, zanim ktokolwiek się zorientował...
Wydaje mi się, że jeżeli ktoś jest mojego wzrostu i postury, rozdzielanie nie ma sensu, ale jakaś inna reakcja pewnie by miała. Wyobrażam sobie, jak by mi to było potrzebne, gdybym była na miejscu ofiary.... ale jak mówiłam, boję się, że jestem zbyt dużym tchórzem i bałabym się o siebie... sad
Sama też się czasami zastanawiam, jak powinien z kolei zareagować człowiek atakowany? Krzyczeć? Słyszałam, że powinno się być głośno i jeżeli w okolicy są jacyś ludzie, to zawołać ich konkretnie "niech PAN mi pomoże".......... ale ile sytuacji, tyle rozwiązań (albo bezradności z ich braku)...

Offline

 

#7 2008-03-16 10:43:41

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

U nas w Kórniku jest pewien gość. Ma 19 lat. Na karku wyrok w zawiasach za rozboje, bójki, kradzieże. Ostatnio znowu nakopał jeden osobie. I co? No właśnie nic. Jest nadal bezkarny, dalej sobie chodzi po mieście i obija niewinne twarze. On terroryzuje miasto. Strach obok niego przejść. Nigdy nie wiadomo co mu odbije. Nie jedną wywalił szybę w sklepie. I gdzie tu sprawiedliwość? Masakra. Czy naprawdę nic nie można zrobić?


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#8 2008-03-16 11:18:32

Kuba_Marta
Miasto: Poznań
Parafia: Najśw. serca Jezusa i św. Floriana w Poznaniu
Rekolekcje: Animator
Posty: 607

Re: Agresja u młodych ludzi

hmm ja nieraz byłem w sytuacji gdzie potrzebowałem pomocy i wiem że jest ciężko ale jak jest możliwość tzn jeśli jeszcze nie przeszli do czynów tylko są przy słowach wystarczy podbiec do jakieś osoby w pobliżu u mnie działało...ale wiem że na przystanku na którym jest trochę ludzi można dostać po twarzy-wiem to z autopsji


"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam"
"Darmo otrzymaliście darmo dawajcie"
"Bóg kocha Cię takiego jakim jesteś"

Offline

 

#9 2008-03-16 18:38:17

Amelia
Miasto: Poznań
Parafia: św. Wawrzyńca
Rekolekcje: Animator
Posty: 267

Re: Agresja u młodych ludzi

Monika napisał/a:

Amelia napisał/a:

Wezwanie policji? Mieszkam na przeciwko komisariatu...

Chcesz powiedzieć, że widujesz bijatyki na przeciwko komisariatu i nikt nie reaguje?

Tak, zdarza się. Ale to raczej potyczki, a nie bójki.


"Życie jest darem, nie zmarnuj go.
Życie jest chwilą, wykorzystaj ją,
By czynić dobro zostałeś stworzony
Oddać Bogu chwałę i bić pokłony"

Offline

 

#10 2008-03-19 21:45:09

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Ostatnio miałam możliwość porozmawiania z pewną psycholog. Rozmawiałam z nią o agresji.

A wiec dowiedziałam się, że są 2 rodzaje agresji.
1) Nastawiona na zysk. Obijemy komuś buźkę, by zdobyć kasę, która dana osoba ma przy sobie. Napastnik nie skupia się na osobie tylko na "misji". Nie jest dla niego ważne, ze rani drugą osobę. Jest to chłodna kalkulacja.
Najczęściej jest to pogranicze patologi. Takie przypadki resocjalizuje się, poddaje się terapiom, wiadomo, z różnym skutkiem...

2)Agresja, która ujawnia się w wyniku silnych emocji, pod wpływem impulsu. Działanie w afekcie. Nie panujemy na tym co robimy. Nie liczy się tutaj zysk, w postaci nowego telefonu czy stówki. Liczy się rozładowanie emocji.
Jest to też rozpatrywane w zupełnie inny sposób. Do tej 2 kategorii zaliczana jest także autoagresja.

Powyższe 2 rodzaje mają swoje odpowiednie nazwy, niestety nie zapamiętałam. Ale teraz jest wolny czas to poszukam w jakiś książkach i zamieszczę dokładnie nazwy tongue

Nie wiem jak patrzę na niektórych młodych ludzi, to odnoszę wrażeniem, że u nich to jest patologia.
Straszne! A ta bezradność jest jeszcze gorsza.


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#11 2008-03-20 10:54:22

Pablo
Moderator
Miasto: Poznań
Parafia: Bożego Ciała
Rekolekcje: Animator
Posty: 1071

Re: Agresja u młodych ludzi

Moim zdaniem nie do końca jesteśmy bezradni. Sam jak coś widzę dzwonię na policję. A np. w szkole rozdzielałem szczeniaków...

Offline

 

#12 2008-03-23 17:47:28

Amelia
Miasto: Poznań
Parafia: św. Wawrzyńca
Rekolekcje: Animator
Posty: 267

Re: Agresja u młodych ludzi

W sumie racja... Zawsze możemy jakoś zareagować...


"Życie jest darem, nie zmarnuj go.
Życie jest chwilą, wykorzystaj ją,
By czynić dobro zostałeś stworzony
Oddać Bogu chwałę i bić pokłony"

Offline

 

#13 2008-03-25 15:24:46

magdusek
Miasto: Poznań
Parafia: Najświętszego Serca Jezusowego i św. Floriana
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 22

Re: Agresja u młodych ludzi

Ja z agresją spotykam się coraz rzadziej na co dzien w sumie...
W liceum bójek jako tako nie obserwuje, w gim było podobnie, jedynie w podstawówce chłopacy umawiali sie "po szkole";/ musze powiedziec, ze nauczyciele szybciej lub wolniej-ale reagowali.
Ale za to jak byliśmy w Starej Łubiance to młodzi tubylcy wyzywali sie i pluli pod sklepem, wrzucili młodszemu rower do smietnika.. o ile z tego mozna było sie jeszcze posmiac, to jak przeszli do rekoczynów, to poszlismy do sklepu zgłosic to ekspedientce (osoba dorosła). Niestety skomentowała tylko, że oni tak codziennie...Cóz.. przymykanie oczu na agresje i jej pełna akceptacja to chyba nienajlepsze wyjscie z tej sytuacji;/;/;/

Offline

 

#14 2008-03-25 16:14:22

Dusza X.
Parafia:
Rekolekcje: ONŻ II°
Posty: 4

Re: Agresja u młodych ludzi

Oj, tak pamiętam to dokładnie. Przykra sprawa


Ps37,4-5 "Powierz Panu swoją drogę i Zaufaj Mu: On sam bedzie działał"

Offline

 

#15 2008-03-25 16:52:35

gabi
Miasto: Czerwonak
Parafia:
Rekolekcje: Animator
Posty: 189

Re: Agresja u młodych ludzi

Agresja... skąd się bierze u młodych ludzi?
Wystarczy spojrzeć w program telewizyjny. Jest mega dużo filmów gdzie główny bohater, walczy w 100% o dobro potrafi zabić z zimną krwią... sad Tak ktoś staje się autorytetem dla młodych, a później mamy to co mamy

Offline

 

#16 2008-03-25 17:11:04

Kuba_Marta
Miasto: Poznań
Parafia: Najśw. serca Jezusa i św. Floriana w Poznaniu
Rekolekcje: Animator
Posty: 607

Re: Agresja u młodych ludzi

no niestety i wpajane jest to dzieciakom w bajkach popatrzmy na stare bajki i na obecne np te na cartoon network inna sprawa to mini mini:)) a dzieci najpierw muszą mieć krew w bajkach lecz jak zmusi się ich do mini mini później im się takie podobają więc duża rola rodziców i czasu poświęcanego dla dzieci!!!-to nie chodzi o bajki ale o zainteresowanie co dzieciak robi!!moi do teraz mnie pilnują:PP i wiem że nawet jak chciałbym coś głupiego zrobić to byłoby ciężko


"Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam"
"Darmo otrzymaliście darmo dawajcie"
"Bóg kocha Cię takiego jakim jesteś"

Offline

 

#17 2008-03-25 21:20:18

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Albo te wszystkie gry sad jatka nic więcej sad

http://www.donbosco.salezjanie.pl/archi … rtykul=804

http://www.donbosco.salezjanie.pl/archi … rtykul=597


Znalazłam coś o agresji wśród młodych ludzi. Myślę, że warto lprzeczytać smile


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#18 2008-05-20 23:16:33

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Hehehe a ja już mam teoretycznie wolne... więc mogłam trochę poszperać po necie wink
Dodaję kolejnego linka. Co o tym sądzicie?

http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=498150

Zastanawiam się kto zawiódł? Rodzice? A może trudny dzieciak?
Nie rozumiem tego. Można być zbuntowanym pełnym agresji. Wiadomo świat młodych kontra starych. Wojna pokoleń. Rozumiem chce coś zamanifestować. Ale aż tak, żeby lać własną matkę? Istna patologia.... co o tym myślicie. A może to ma też związek z miejscem gdzie mieszka.
hm... Niemcy... a tam zawsze pozwalają na takie luzy. Już są efekty bezstresowego wychowywania.
Pzdr a tak w ogóle to pusto coś tutaj big_smile


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#19 2009-05-18 12:09:05

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Postanowiłam zapodać kolejne linki do obejrzenia:

Gwałt rodzi Gwałt cz. 1

Gwałt rodzi Gwałt cz. 2

Gwałt rodzi Gwałt cz. 3

Po obejrzeniu zapraszam do dyskusji smile


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#20 2009-05-18 21:20:35

dominisia
Miasto: Szczecin
Parafia: św. krzyża w szczecinie
Rekolekcje: ONŻ I°
Posty: 47

Re: Agresja u młodych ludzi

ja tez zauwazam ten problem nie bylam co prawda swiadkiem jakiejs powazniejszej bojki, ale moi koledzy potrafia na przerwach bic sie jak to nazwe "hobbystycznie" nie przejmujac sie ze robia czasem krzywde sobie i ludziom znajdujacym sie w poblizu.
Moze cos chca tym wyrazic, tylko co?


''wierzę w radość ni z tego ni z owego(...)
w serce co chce wszystkiego i jeszcze cokolwiek/ w uśmiech
w Boga prawdziwego bo już bez dowodów(...)''

Offline

 

#21 2009-05-18 21:32:48

marti
Miasto: Suchy Las
Parafia: Najświętszego Serca Pana Jezusa
Rekolekcje: Animator
Posty: 137

Re: Agresja u młodych ludzi

eh, no właśnie, nie tylko te współczesne 'autorytety' z filmów czy gier, nie tylko presja grupy rówieśniczej czy moda subkultury, ale także wychowanie, rodzina, atmosfera, w jakiej się dorastało... przyczyn jest wiele i trzeba je rozpatrywać indywidualnie


jak Dawid kiedy przed Bogiem był, będę tańczyć ze wszystkich sił
jak Miriam grała na bębnie swym, będę klaskać ze wszystkich sił
                                                              przed Panem, Królem mym!!

Offline

 

#22 2009-05-18 23:48:22

Pablo
Moderator
Miasto: Poznań
Parafia: Bożego Ciała
Rekolekcje: Animator
Posty: 1071

Re: Agresja u młodych ludzi

Z ciekawości - o jakich subkulturach myślisz?

Offline

 

#23 2009-05-18 23:57:23

kozik.madzia
Miasto: zdala od kłopotów i prowokacji
Parafia: p. w. św Wojciecha
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 1389
Serwis

Re: Agresja u młodych ludzi

Ja obstawiam na skinów, bo oni jacyś tacy dziwni...


Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele (2 Kor 4,10)

Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich smile

Offline

 

#24 2009-05-19 21:52:04

dawid
Miasto: Poznań
Parafia: NSJ i św. Floriana w Poznaniu
Rekolekcje: ONŻ III°
Posty: 98

Re: Agresja u młodych ludzi

Ciekawy pomysł na temat! smile

Z tego co mi sie zdaje (prosze poprawic jak sie zle zdaje) psychologowie nie są zgodni co do genezy agresji i okolicznosci jej okazywania.. tzn nie ma w tej dziedzinie chyba kompletnych i pewnych opracowań. tzn.... wydaje mi sie ze nie ma bo nie czytalem czegos takiego. tzn jest wiele o agresji ale chyba nie sa to wizje do konca spójne...

Mysle jednak ze troche zawężacie agresję do rękoczynów.. Agresywne może być też słowo, agresywna może być polityka. Można też stosowac formy agresji psychicznej, np szantażować kogoś (w Polsce szantaż jest przestępstwem)

Natomiast jeśli chodzi o agresję fizyczną, napastliwość, to chyba słusznie napisal Pablo czy ktos tam wczesniej, ze jest to charakterystyczne dla zwierząt. istotnie, w świecie zwierząt wygrywa silniejszy i szybszy, bystrzejszy. Nie dogadują się co do podziału zdobyczy, terytorium - kazdy bierze tyle ile może.

Ciekawe ze agresja bywa odbierana jako wyraz siły. Tymczasem (przynajmniej u zwierząt) pojawia sie ona właśnie jako ostatnia deska ratunku. Słabszy, puki może, to ucieka. I obie strony bójki są na to przygotowane - rzadko starają się zabic przeciwnika od razu, choc wydawało by się to najleszym wyjsciem.. zaczyna sie od prezentacji siły, przepychanek... koniec zazwyczaj jest taki ze jeden lekko ranny ucieka i znajduje sobie swoje terytorium, skąd wykurzy innych słabszych od siebie.

Czy silni są agresywni? Don Vito Corleone (człowiek o wybitnie silnej pozycji) w jednej z części znakomitego Ojca Chrzestnego, poucza swego syna, by nigdy nie wpadał we wściekłość, nie krzyczał... "przemawiaj ludziom do rozsądku" - mówi.

Choć z drugiej strony przypomnijcie sobie klasowych pieniaczy i agresorów.. Raczej nie byli słabi. wiedzieli ze mogą sobie pozwolic na zaczepianie innych, lubili bójkę dla bójki... mysle ze wiekszosc mezczyzn lubi rywalizację, próbę własnej odwagi i siły. z drugiej strony, klasowi agresorzy psychicznie czasami bywali słabsi od swoich ofiar. Bo pamietam takich co za silni nie byli i zgarniali czasem mały "oklep" ale przynajmniej stawiali opór i nie wykańczało ich to psychicznie. A jak sie raz po raz zdarzyło że taki klasowy "mafioso" trafił na sprawniejszego od siebie, to potem beczał i zamykał się w sobie.. Tacy ludzie czasem całą swoją pewnosc siebie budują na sile fizycznej. Kiedy to zostanie zachwiane, chwieją się cali. Pewnosc siebie trzeba opierac na wielu rzeczach i kształtowac siłe charakteru...

Myślę że warto też zaznaczyć, że mamy pełne prawo moralne do obrony siebie i innych. Jak ktos potrafi - chwała mu za to - niech zainterweniuje osobiście! to szybsze niż dzwonienie na policję, choć zadzwonić tez trzeba (najlepiej z komórki napastnika, lub z budki telefonicznej, i zaraz sie ulotnić, bo dla policji winny jest ten, ktory mniej oberwał). Jeśli ktoś nas atakuje, mamy moralne prawo go unieszkodliwić, w trosce o własne bezpieczeństwo lub bezpieczenstwo innych.

To w końcu jego wybór, i jego ryzyko, że nas zaczepia. Dlatego priorytety powinny wygladać tak:

1)uzyskać pewnosc ze jestesmy bezpieczni, lub przynajmniej damy rade skutecznie uciec
2)na tyle ile sie nam uda, zrobic to z możliwie najmniejszą szkodą dla napastnika.

a nie tak:
1) nie zrobić krzywdy napastnikowi
2) na tyle na ile sie da, obronić się przed krzywdą z jego strony.

I to jest także miłość wobec niego - może go to czegoś nauczy, może go to uchroni przed popełnieniem poważniejszych przestępstw w przyszłości, no i moze sprawi ze nie dojdzie jednak do tego zła, które chciał nam wyrządzić.

oczywiscie dobrze jest stanowczo i zdecydowanie obronić się (np łamiąc napastnikowi rękę dzwignią, albo miednicę wprawnym ciosem), ale moralnie naganne jest potem jeszcze mu tak nakopać, żeby rok siedział w kołnierzu ortopedycznym - to juz nawet nie jest zwierzece bo zwierzeta tak nie robią.
Jeśli piszę ze dobrze jest bronic sie stanowczo i zdecydowanie, to nie dlatego, ze napastnik sobie na to zasługuje, ale dlatego, ze tak poprostu jest skutecznie. napastnik na kare oczywiscie zasługuje, ale obrona nie ma byc karą dla napastnika. ma byc srodkiem ktory zapewni nam bezpieczeństwo. i mysle ze tu przebiega tez moralna granica - dopuki mamy na uwadze zapewnienie sobie bezpieczenstwa, a nie zemste za atak na nas czy na naszych bliskich - doputy jestesmy moralnie ok.


"Albo jeśli trąba brzmi niepewnie, któż będzie się przygotowywał do bitwy?" 1 Kor 14, 8
NIECH ŻYJĄ: BenedyktXVI, Katole, Homofoby, prawica, Cejrowski, Łysiak, Ziemkiewicz, JKM!
PRECZ Z: kłamstwem, lewactwem, komuną, socjalizmem, faszyzmem, ekoterroryzmem, gejowską propagandą, aborcją!

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson